czwartek, 19 lipca 2012

Zayn - Rozdział XXI

Zayn wszedł na salę równo o 10:00. Najstarsze dzieci były w szkole, a 5 młodszych została w ośrodku.
- Cześć, odnośnie dzisiejszej nocy...
- Przestań. - przerwałam mu. - To Twoje życie i możesz robić z nim co chcesz. Teraz weź Oscara i Amandę i zajmij ich czymś, bo ja muszę poświęcić trochę czasu reszcie.
- Ale Lil... - w jego głosie słychać było nutę smutku i skruchy.
- Nie mamy o czym rozmawiać. Już nie jestem dla Ciebie Lil, więc przestań się tak do mnie zwracać i swojej dziewczynie powiedz to samo. - powiedziałam na jednym oddechu, po czym odwróciłam się napięcie i poszłam zająć się Amelią, Liz i Jacobem. Nie dałam mu szansy odpowiedzi, bo wcale na nią nie czekałam, nie chciałam jej. Zayn cały dzień próbował ze mną porozmawiać, ale ponieważ to ja dawałam mu opinię w sądzie, musiał wykonywać wszystkie moje polecenia. Zajęłam go na tyle, że nie miał czasu zamienić ze mną nawet słowa. Niestety maluchy poszły po południu na drzemkę, a starsze jeszcze nie wróciły ze szkoły. Wiedziałam, że musimy porozmawiać i nie ucieknę od tego nawet na milimetr.
- Lil musimy porozmawiać.
- Chyba Ci coś wcześniej powiedziałam na temat "Lil". Już nią dla Ciebie nie jestem. To po pierwsze, po drugie nic nie musimy i nic nie musisz mi mówić. W sumie sama nie wiem czy chcę cokolwiek wiedzieć. Wiesz co jest najgorsze? Nie fakt, że popełniłeś przestępstwo i że wysłał Cię tu sąd, bo wydaje mi się, że znam Cię na tyle, że wiem, że niektóre rzeczy robisz z głupoty, ale najgorsza jest świadomość, że złamałam Ci serce i przeze mnie kochasz teraz kogoś kto leci tylko na Twoją kasę, najgorsza jest świadomość, że to ja spierdoliłam Ci życie i właśnie dlatego nie mogę z Tobą rozmawiać i patrzeć Ci w oczy. Chociaż w sumie jest jedna rzecz, która jest jeszcze gorsza - Twoja nienawiść. Zayn, którego znałam nigdy nie powiedziałby do mnie tego co wczoraj wyszło z Twoich ust. Przepraszam Cię, bo wiem, że to moja wina, ale ja nie mogę z Tobą rozmawiać, nie potrafię, bo nie chcę rozmawiać z kimś dla mnie totalnie obcym.
- Lil...
- Przestań do cholery! Nie znam Cię, ok?! Nie wiem kim jesteś i niech tak na razie zostanie.
Wstałam, bo Liz się obudziła. Zayn nadal siedział i chyba przeżył lekki szok, jeśli chodzi o moją reakcję.
- Jesteś inna, silniejsza. A myślałem, że po moim wypadku już silniejsza nie będziesz. Pamiętaj, że nigdy Cię nie nienawidziłem i nigdy nie będę. Pamiętaj, że żyję dzięki Tobie. Pamiętaj, że niezależnie od wszystkiego zawsze będziesz moją Lil i nic nigdy tego nie zmieni. Pamiętaj, że ja wciąż Cię kocham... - wyszeptał te słowa wprost do mojego ucha, stojąc za mną i trzymając swoje ręce na mojej tali. Kiedy poczułam jego dotyk, całe moje ciało zadrżało i obudził się we mnie ogień, którego się bałam, a który już dawno zgasł. Zayn odsunął się ode mnie i poszedł do reszty dzieciaków. Nie wiedziałam co mam myśleć. Nie chciałam teraz myśleć. Do 18:00 nie rozmawialiśmy. O szóstej przyszła Lucy zająć się dzieciakami, bo mój dyżur dobiegł końca, co oznaczało, że Zayn również skończył.
- Mogę wrócić z Tobą? Chciałbym porozmawiać.
- Mustang stoi przed budynkiem, a ja idę na nogach. Może lepiej jedź.
- Nie. Zabiorę go jutro. - powiedział po czym otworzył samochód, zabrał torbę, zamknął go, schował kluczyki i do mnie dobiegł.
- Zayn nie wiem czy to dobry pomysł. Alice czeka na Ciebie w domu. Powinieneś być ze swoją dziewczyną.
- Kiedyś ją miałem, ale nie wiem czy uda mi się do niej wrócić. Alice nic dla mnie nie znaczy i nie znaczyła. Była tylko fajną odskocznią, zapomnieniem o...
- O mnie... - wyszeptałam.
- Nie, o moich problemach, ale na pewno nie o Tobie. Lil spójrz na mnie. - powiedział i chwycił moją twarz w dłonie. - Jesteś jedyną kobietą, którą kochałem i jedyną, którą chce kochać. Przewróciłaś mój świat do góry nogami dosłownie i w przenośni, ale moje życie nie ma sensu bez Ciebie.
- Zayn... Nic już nie będzie takie jak kiedyś. Kochałam Ciebie, ale kochałam też Liama.
- Wiem. Wiem też, że nadal kochasz nas obu. Ale ja poczekam, nawet całą wieczność, bo jesteś jedyną osobą z którą chce dzielić swoje życie.
- Liam...
- Wiem, przecież mówię, że będę o Ciebie walczył tak długo jak tylko będzie to potrzebne, ale...
- Zayn, LIAM! - wykrzyknęłam i pobiegłam w stronę domu. Na podjeździe stał czarny mercedes - ukochane auto Li. Z hukiem wpadłam do środka i zaczęłam krzyczeć:
- Liam! Liaaaam!
Z salonu wyłonił się wysoki mężczyzna, z pięknymi oczyma, pięknymi włosami, cały idealny w swojej idealności.
- Lil! - wykrzyknął i wtulił głowę w moje włosy i moją szyję. Objęłam go mocno, aby się upewnić, że to na pewno on. Po policzkach spłynęło nam kilka łez.
- Lil nie płacz... Już jestem i tym razem na pewno nie odejdę. - powiedział i pocałował mnie w policzek.
W drzwiach stał Zayn, z tą samą miną, którą widziałam w szpitalu. Jednak po dłuższym przyglądaniu mu się, doszłam do wniosku, że teraz nie widzę tylko smutku i złamanego serca, ale widzę też wolę walki i odwagę. Tym razem nie zamierzał się poddać.
"Tym razem będziesz moja..." - pomyślał Malik.
- Cześć Misiu! - Alice rzuciła się na Zayna i wetknęła swój język w jego usta.
"Odpuść sobie... Nie Twoja liga." - pomyślałam. Spojrzałam znów na Liama i się uśmiechnęłam. Nie wiem dlaczego, ale widząc go, czułam, że nic złego nie może się już zdarzyć...

-------------------------------------------------------------------------------------------
Natchnęło mnie, ale wiem, że nie jest to najlepszy rozdział :P
Miłego czytania xxx

30 komentarzy:

  1. świetny <3 kocham twojego bloga.xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę dalej. Już, teraz ! <3 *O* wciągnęło mnie to :) http://rzygajtecza-holoto-ogar.blogspot.com/ zapraszam do mnie :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejuśku..! Uwielbiam twojego bloga, dostarcz mi naprawdę wiele emocji.
    A co do rozdziału.. Świetny, ale zaczynam się zastanawiać co będzie dalej. Co z Lil i Zaynem.. no i Liamem. Kurde już nie mogę się doczekać następnego rozdziału. <3
    /Allex/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo ! Z niecierpliwością czekam na nn. : *

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam tyle do napisania, że chyba napiszę tylko: KOCHAM TWOJEGO BLOGA!!! no i przede wszystkim podziwiam autorkę;* 2 rozdziały w jeden dzień.? czy ktoś Ci mówił/pisał że jesteś cudowna? haha ta historia na prawdę mnie wciągnęła.... no więc się nakręciłam hahah czekam na więcej;** <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże popłakałam się prawie ;D eh cudowne ja chce więcej i więcej i więcej nie kończ nigdy błagam :) oh jak ja Cię kocham :)
    czekam na następny i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny , świetny . ♥
    Czekam na następny . :D
    Kocham twojego bloga . :)
    Mam nadzieje że wpisy będą się często pojawiać :P
    Kocham , kocham , kocham ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  9. aleee super rozdziały :*
    doceniam twoją pracą, naprawdę świetnie piszesz :D
    proszę, wstaw kolejne rozdziały ! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Liam <3 super, czekam na kolejny rozdział :>

    OdpowiedzUsuń
  11. szczerze ? lepsze od "Zmierzchu" :)
    dziewczyno masz talent pozdrawiam ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudo ! Zaczęłam go dziś czytać i pomimo zmęczenia nie skończyłam , musiałam go dokończyć :) Piszesz świetnie ! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału i mam nadzieję że nie będę musiała długo czekać

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeeju , szkoda mi Zayna . Przeczytałam dziś wszystkie rozdziały i placze od 1 aż do tego . Piszesz przepieknie . Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieje ze pojawi się szybciutko . ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. naprawdę masz smykałkę do pisania takiego typu opowieści.
    codziennie rano, gdy tylko się przebudzam, szybko biegnę do komputera aby zobaczyć ,czy dodałaś nowy rozdział. Bardzo ciekawi mnie jak potoczą się losy Zayn'a Liam'a i Lil i czy one direction będę znowu jednością. Wzruszająca historia ,odtwarzam ją nocami w moich snach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zastanawiam się od początku z kim Lil powinna być iii do dziś nie mam pojęcia! tak to piszesz, że się gubię we własnych myślach.. ;) jedyne czego chcę to chciałabym by One Direction znów było razem, bo nie mogę znieść myśli, że ich nie ma razem, tych piątki idiotów.. ;( czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością i liczę na to, że w końcu będzie dobrze i obejdzie się bez łez w oczach ;* /
    trust-the-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Chociaż lubię Liam'a mam nadzieje że ułoży się między Lil a Malikiem . Świetny . Czekam na następny z niecierpliwością ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. wspaniały, czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Superr ;) . Czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Supeer ! <.3
    Czekam na następne rozdziały :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Co mogę ci napisac ? To Jest Booooooooooooooskie !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Biedyny Zayn..♥ chciałam by byli razem a Liam z Daniell :D czekam na NN

    OdpowiedzUsuń
  23. chciałabym ,żeby jednak w przyszłości była ona z Zaynem :33 rozdzial jest cudowny !! <3

    zapraszam także do mnie --- > http://zawszespokooo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej twoje opowiadanie jest niesamowite po prostu zajebiste !! Czekam na kolejne rozdziały <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Biedny Zayn ♥ . Nie mogę się doczekać następnego . ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny czekam na następny
    + proszę niech każdy kto zechce zajrzy do mnie bo dopiero zaczynam pisać tego bloga i nwm czy wgl. ktoś bd go czytał . http://www.blogger.com/home

    OdpowiedzUsuń